Posty

Jak doprowadzić do spalania tkanki tłuszczowej?

Napiszę parę słów na temat tkanki tłuszczowej w organizmie. Opieram się o to, co zrozumiałem z książek dr Funga. Po pierwsze: Tłuszcz w organizmie nie jest "pomyłką ewolucyjną". Zwierzęta (oraz człowiek) są tak "zaprojektowane", że mają miejsce na zapasy energii. Te zapasy są właśnie zmagazynowane w tłuszczu. Współczesny człowiek może chciałby, żeby tkanka tłuszczowa się nie odkładała, a ewentualna nadwyżka kalorii po prostu przechodziła przez nasz organizm i opuszczała go w sposób nazwijmy to "naturalny" (czyli np. podczas wizyty w WC). Czy nie byłoby to proste? Po co odkładać kalorie w tłuszczu, zamiast je po prostu wydalić? Czyżby Bóg czy też ślepa ewolucja (zależy kto w co wierzy) bezsensownie spartaczył swoje dzieło, jakim jest żywy organizm? Otóż nie. Człowiek ma dwa magazyny energii. Jeden z nich jest w wątrobie. Ma on ograniczoną pojemność i wystarcza na czasy między częstymi posiłkami. Drugim magazynem jest tkanka tłuszczowa. Jej pojemność jest zn...

Nie umiem utrzymać diety, więc jak wytrzymać głodówkę?

Zanim zacząłem pierwszą długotrwałą głodówkę to nie wiedziałem, jak to będzie. Nie wiedziałem, ile wytrzymam, nie wiedziałem, jak będę się czuł, nie wiedziałem, czego się spodziewać... Wiedziałem, że nie jestem w stanie ograniczać sobie jedzenia (jak zacznę jeść to tracę hamulce i kończę dopiero wtedy, gdy już więcej nie mogę w siebie wcisnąć), poza tym często podjadam poza posiłkami - i to podjadam takie rzeczy, jak np. łyżka majonezu, kawałek boczku, kilka kostek czekolady, kilka kawałków ptasiego mleczka, paczkę orzeszków ziemnych czy paczkę chipsów. Ogólnie - co akurat jest w domu i wpadnie w rękę. Nie kupowanie słodyczy tu wiele nie pomaga, bo jak nie ma słodyczy to zawsze jest jakiś słoik miodu i mogę zjeść łyżkę czy dwie. W sumie - nie wiedziałem, jak to będzie. Ale - co się okazało: utrzymanie całkowitej głodówki w moim przypadku było znacznie prostsze od limitowania sobie jedzenia. Myślę, że jest tu mechanizm podobny do tego, co działa u nałogowego alkoholika: Jedzenie jest ja...

Wyniki przed i po 13-dniowej głodówce

Obraz
W tym wpisie przedstawię, jak wyglądały moje wyniki badań przed i po 13-dniowej ścisłej głodówce (w czasie tej głodówki piłem tylko wodę i brałem swoje standardowe lekarstwa, za wyjątkiem insuliny, którą odstawiłem całkowicie. Oprócz tego brałem jakieś preparaty witaminowe z mikroelementami). Naprzód przedstawię, jak zachowywał się poziom cukru (mierzony glukometrem) w czasie tych 13 dni: Na osi odciętych (czyli na osi X) jest czas, gdzie każda mała działka to 3 godziny, duża (opisana) działka to 12 godzin. Dwie duże działki to jedna doba. Na osi rzędnych (oś Y) jest poziom cukru w miligramach na decylitr. Jedna mała działka to 5mg/dl. Dodatkowo przedstawiam wyniki badań laboratoryjnych: Wyniki badań 4 miesiące przed głodówką: Wyniki badań pod koniec głodówki: Wyniki badań 8 miesięcy po głodówce, wtedy już od kilku miesięcy prowadziłem głodówkę 1 dzień, a potem nawet 2 dni w tygodniu: Wyniki badań z marca 2020 (najnowsze, które w tej chwili posiadam): Obecnie, w dobie koronawirusa prac...

Kilka słów o lekarzach

W tym poście chciałem napisać co nieco o podejściu lekarzy do nietypowych metod terapeutycznych, takich jak głodówka (w szczególności przy cukrzycy). Doktor Fung w swoich książkach stanowczo twierdzi, że nie wolno zaczynać głodówki przy cukrzycy bez kontroli lekarskiej. Ja zaczynając swoją pierwsza głodówkę tego jeszcze nie czytałem i zacząłem ją na własną rękę (odstawiając na ten czas całkowicie insulinę) przeczuwając jedynie, że mojemu lekarzowi się nie spodoba. W moim przypadku nie spowodowało to niekorzystnych efektów, chociaż nie wiem, jak zadziałałoby na kogoś innego (np. na Ciebie, który czytasz tego bloga). Problemem jest to, że ciężko znaleźć lekarza, który zgodzi się na prowadzenie głodówki. Moja diabetolog powiedziała mi, że "ona ma swoje wytyczne i musi się ich trzymać". To zrozumiałe. Lekarz, który zastosuje eksperymentalną terapię może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Jeśli pacjent nawet umrze, ale lekarz postępował ściśle zgodnie z odgórnymi wytycznymi,...

O tym, dlaczego w ogóle założyłem tego bloga.

Obraz
     Witam wszystkich, którzy dotarli pod ten adres. Na początku powiem coś o sobie i o tym, dlaczego w ogóle spróbowałem założyć bloga: Mam 48 lat, dużą otyłość (w tej chwili 130kg przy wzroście około 182cm) i cukrzycę typu II. Jestem na insulinie (w tej chwili Humulin i Abasaglar). Z utrzymaniem diety cukrzycowej mam duże problemy - w ogóle nie potrafię, a nawet nie chcę utrzymywać tej diety. Wiele lat temu (około 2000 roku) przez parę lat stosowałem dietę Kwaśniewskiego, i wtedy schudłem z ponad 140kg do około 125kg i poprawiły mi się wyniki badań. Obecnie tej diety z różnych powodów już nie stosuję, chociaż nadal jem tłusto (przerwałem ją dlatego, że przez 2 lata byłem na zbiorowym żywieniu, a nie wróciłem do niej między innymi dlatego, że zdecydowanie odradza ją moja pani doktor diabetolog). W każdym razie po przerwaniu diety waga stopniowo wróciła do ponad 140kg i wyniki badań (np. cholesterol, trójglicerydy, próby wątrobowe) się pogorszyły. Około rok temu ktoś mi p...