Kilka słów o lekarzach
W tym poście chciałem napisać co nieco o podejściu lekarzy do nietypowych metod terapeutycznych, takich jak głodówka (w szczególności przy cukrzycy).
Doktor Fung w swoich książkach stanowczo twierdzi, że nie wolno zaczynać głodówki przy cukrzycy bez kontroli lekarskiej. Ja zaczynając swoją pierwsza głodówkę tego jeszcze nie czytałem i zacząłem ją na własną rękę (odstawiając na ten czas całkowicie insulinę) przeczuwając jedynie, że mojemu lekarzowi się nie spodoba. W moim przypadku nie spowodowało to niekorzystnych efektów, chociaż nie wiem, jak zadziałałoby na kogoś innego (np. na Ciebie, który czytasz tego bloga).
Problemem jest to, że ciężko znaleźć lekarza, który zgodzi się na prowadzenie głodówki. Moja diabetolog powiedziała mi, że "ona ma swoje wytyczne i musi się ich trzymać". To zrozumiałe. Lekarz, który zastosuje eksperymentalną terapię może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Jeśli pacjent nawet umrze, ale lekarz postępował ściśle zgodnie z odgórnymi wytycznymi, to lekarzowi nic nie grozi. Jest "kryty". Natomiast gdyby zastosował leczenie niestandardowe, a wystąpiło nawet najmniejsze powikłanie to konsekwencje będą dla lekarza bardzo nieprzyjemne. Tym bardziej, że może trafić na jakiegoś "roszczeniowego" pacjenta (lub jego rodzinę), którzy np. wytoczą mu proces. Chyba dlatego trudno znaleźć lekarza godzącego się na niestandardową terapię.
Ja w końcu znalazłem lekarza, który co prawda nie zgodził się mnie oficjalnie prowadzić, ale stwierdził, że "jak mnie zna to i tak postawię na swoim i zrobię głodówkę", więc zgodził się, żeby mi mówić, jakie badania mam wykonywać, żeby moja trwająca obecnie dwa razy na tydzień głodówka była pod jakąkolwiek kontrolą.
Rozpoczynając głodówkę należy koniecznie zmodyfikować leczenie farmakologiczne. Ja to zrobiłem na własna rękę (odstawiając całkowicie insulinę - innego leczenia nie miałem, nie brałem żadnych tabletek), ale jest to duże ryzyko.
Należałoby zawsze działać pod kontrolą lekarza. jednak jeśli nie ma lekarza, który by się na to zgodził - co zrobić? Można powiedzieć: "Nie stosować głodówki". Ale jeśli ktoś ma do wyboru - albo nic nie robić i trwać tak dalej, albo zaryzykować i zadziałać na własną rękę mając dwie opcje: Albo "stracę na wadze, cofnę cukrzycę i mój stan się poprawi", albo "mój stan się pogorszy i może nawet umrę" to jest szansa, że opcja utraty wagi i cofnięcia cukrzycy będzie na tyle pociągająca, że dany delikwent zacznie działać na własna rękę. Tak było w moim przypadku. Jednak w Twoim przypadku (piszę do Ciebie, który czytasz tego bloga) może być inaczej. Próbując podjąć głodówkę zawsze staraj się o opiekę lekarza. Jeśli jej nie znajdziesz - musisz podjąć decyzję pamiętając, że na szali leży nawet ryzyko przedwczesnej śmierci.
Komentarze
Prześlij komentarz